Dla kolekcjonerów
Jak rozpoznać fotografię z zakładu „E. Janusz”
Fotografie z atelier „E. Janusz” krążą wśród kolekcjonerów w bardzo różnym stanie opisania — od pełnej, czytelnej pieczątki po zupełnie czysty rewers, gdzie o atrybucji decyduje tylko podobieństwo do już potwierdzonych pozycji (kadr, papier, format). Ten poradnik zbiera to, co widać w naszym własnym katalogu, żeby ułatwić rozpoznanie kolejnych egzemplarzy.
Poradnik
Sygnatury i pieczątki — czego szukać na rewersie
Pełna pieczątka atelier
„FOT. E. JANUSZ w RZESZOWIE” — czasem z dopiskiem „Naśladownictwo zastrzeżone” (ówczesne zastrzeżenie praw autorskich). Najpewniejsza, bezpośrednia atrybucja — nie wymaga porównań z innymi egzemplarzami.
Pieczątka z marką papieru
Część odbitek ma przy sygnaturze atelier dopisek marki papieru fotograficznego (np. „ALFA”) — poza atrybucją to też wskazówka datująca, bo marki papieru miały swój okres produkcji.
Czysty rewers, rozpoznawalny papier
Zdarzają się egzemplarze bez żadnej pieczątki, ale na papierze znanej marki (np. Agfa) — w takich przypadkach atrybucja do zakładu Janusza opiera się na podobieństwie kadru, formatu i stylu do już potwierdzonych pozycji z tej samej serii, nie na podpisie wprost.
Sygnatury sprzed Rzeszowa (1880–1886)
Zanim Edward Janusz otworzył zakład w Rzeszowie, pracował dwa lata pod Lwowem i cztery lata w Złoczowie. Z okresu lwowskiego znana jest ozdobna winieta z napisem „EDWARD JANUSZ — FOTOGRAF — LWÓW — ZAMARSTYNÓW”. Odbitka z taką sygnaturą to najwcześniejszy możliwy okres jego pracy — i rzadkość, bo działał tam krótko i jako początkujący.
„Poldi Krause” — sygnatura Leopoldyny sprzed małżeństwa
Zanim wyszła za Edwarda, Leopoldyna Krause prowadziła własny zakład w Raabs an der Thaya w Dolnej Austrii; jej kartoniki firmowe nosiły winietę „Poldi Krause”. To osobna, samodzielna sygnatura — nie wariant sygnatury rzeszowskiej. Warta uwagi zwłaszcza dla kolekcjonerów austriackich i niemieckich.
Winiety wiedeńskie na rewersie
Zakład korzystał głównie z usług znanych litografów wiedeńskich, specjalizujących się w secesyjnych winietach o bogatej ornamentyce. Zamówienie decydowało o wykończeniu: złocone brzegi, efektowna faktura, tłoczone napisy. Bogata secesyjna winieta na rewersie jest więc zgodna z praktyką tego zakładu, a nie przeciw niej.
Pocztówki własnego nakładu
Firma wydawała własnym nakładem, z własnych zdjęć, serie kart pocztowych z widokami Rzeszowa — z podpisami po polsku. Polski podpis na widokówce rzeszowskiej z tego okresu to przesłanka za tym zakładem, choć sama w sobie nie przesądza atrybucji.
Portrety studyjne na passe-partout
Kartonowe portrety (typu cabinet card / CDV) mają zwykle tłoczoną lub kolorową sygnaturę „E. Janusz w Rzeszowie” na samym kartoniku, a po 1898 roku — pełną pieczątkę „Edward Janusz, c.k. nadworny fotograf, Rzeszów”, często z orłem austriackim jako elementem zdobniczym.
Wymiary
Formaty kartoników
Zakład wydawał zdjęcia naklejone na kartoniki w kilku ustalonych formatach. Wymiary tekturki bywają szybszym tropem niż pieczątka — zwłaszcza gdy rewers jest starty.
Wizytowy (CDV)
Tekturka ok. 10 × 6 cm. Najmniejszy z oferowanych formatów.
Gabinetowy
Tekturka ok. 16,5 × 11 cm. Format bardzo popularny — najczęściej spotykany.
Amerykański
Podłużna tekturka ok. 20,5 × 10 cm.
Wielkość naturalna
Powiększenia portretowe w skali naturalnej, często retuszowane i kolorowane tak, by naśladowały malowaną miniaturę.
Ściąga
Ściąga datowania
Adres: Sandomierska → Grunwaldzka
Ten sam adres zakładu (nr 18) figuruje pod dwiema nazwami ulicy: Sandomierska do 1910 roku, Grunwaldzka od 1910. Nazwa ulicy na sygnaturze lub pieczątce zawęża datowanie do jednej z tych dwóch epok.
Tytuł „c.k. nadworny fotograf”
Edward Janusz otrzymał ten tytuł w 1898 roku. Jego obecność na pieczątce lub passe-partout wyklucza datowanie sprzed 1898.
Typ nośnika: odbitka czy RPPC
Prawdziwa pocztówka fotograficzna (RPPC) to format, który spopularyzował się w Polsce i Europie Środkowej od początku XX wieku i dominował do lat 30. Wcześniejsze fotografie to zwykle odbitki na kartonie (w tym portrety na passe-partout), nie pocztówki.
Portret kolorowany i mocno retuszowany
W tej pracowni świadomie kładziono nacisk na portrety retuszowane, naśladujące malowane miniatury, i na kolorowanie odbitek różnych formatów. Silny retusz i kolor nie są więc oznaką późniejszej przeróbki — to była firmowa specjalność.
Papier: albuminowy czy żelatynowo-bromowy
Starszy papier albuminowy z czasem żółknie i pęka; od lat 70.–90. XIX wieku wypierał go trwalszy papier żelatynowo-bromowy o czystszej czerni. Stan i ton odbitki bywają więc pośrednią wskazówką co do okresu.
Powyższe wskazówki opierają się na tym, co widać w naszym własnym katalogu (zakładka Zbiór) — nie są ogólną regułą bez wyjątków. Masz fotografię z sygnaturą, której tu nie ma? Napisz przez formularz na stronie O projekcie.